ZA DROGIE TO ZDROWIE 14.07.2011
Instytut Badania Opinii Homo Homini przeprowadził wśród Polaków badanie na temat tego co w naszym państwie sprawia nam największe utrudnienia. Okazało się, że pierwsze miejsce wśród największych „bolączek” zajmuje brak dostępu do dobrej opieki medycznej.
Brak autostrad, biurokracja czy wysokość podatków też są dostrzegane, lecz nie w tak znaczącym stopniu. Wyniki tego badania pokazały też, że chcemy aby to państwo zajmowało się ochroną naszego zdrowia. Dwa lata temu w rankingu oceniającym europejskie systemy ochrony zdrowia zajęliśmy szóste miejsce od końca (25 miejsce na 31; źródło: http://www.nil.org.pl) Za najsłabsze obszary naszego systemu wskazano: czekanie w kolejkach, ograniczony dostęp do specjalistów oraz brak możliwości wyboru ubezpieczyciela. Zastanawiam, się jak to jest, że w innych krajach możną tą sferę życia zorganizować lepiej, skuteczniej i niekoniecznie w pełni odpłatnie. Dlaczego od wielu lat nie potrafimy, na podstawie doświadczeń innych państw, wypracować modelu, który określałby nasze priorytety w ochronie zdrowia, czyli co mamy za darmo, a za co trzeba płacić. Weźmy tutaj przykład Danii w której dzieci w wieku do 18 lat mają zapewnioną bezpłatną opiekę stomatologiczną, a pierwsza wizyta u dentysty ma miejsce zanim dziecko ukończy dwa lata. Pozostałe osoby muszą płacić, choć są też określone świadczenia za które płaci państwo. Brak odwagi do określenia co ma być odpłatne, a co nie powoduje, że kogo stać płaci prawie za wszystko (prywatnie), a kogo nie stać pozostaje cierpliwie swoje odczekać. Tymczasem 1 lipca br. weszły w życie nowe przepisy o działalności leczniczej, które m.in. mają wymusić przekształcenie szpitali w spółki. Samorządy, które w zdecydowanej większości są właścicielami szpitali albo pokryją ich ewentualne straty finansowe, w innym przypadku będą zmuszone do likwidacji takiej placówki lub przekształcenia jej w spółkę kapitałową. W 2010 r. dziewięć szpitali, których organem założycielskim jest Samorząd Województwa Wielkopolskiego zanotowało stratę sięgającą około 35 mln zł. Ich obecna sytuacja finansowa nie napiewa optymizmem. Czy przekształcenie w spółkę uzdrowi? Wątpię, w niektórych przypadkach po prostu zmusi do ogłoszenia upadłości. Po raz kolejny rządzącym udało się znaleźć źródło finansowania służby zdrowia nie bezpośrednio z kieszeni obywatela ale za pośrednictwem samorządów. A problem właściwego dostępu do opieki medycznej pozostał nierozwiązany pomimo obrazków ze spotów wyborczych PO z uśmiechniętymi pielęgniarkami, lekarzami, no i zadowolonymi pacjentami.
Maciej Wiśniewski




