WYSOKI PODATEK ROZSĄDNY WYDATEK 01.07.2011
Większość z nas uważa, że podatki powinny być niskie i nikogo nie powinno to dziwić, bowiem każdy chciałby, aby w jego kieszeni zostało jak najwięcej pieniędzy. Niestety takiej „sielanki” nikt nam nie zafunduje, nawet jeśli przed wyborami będzie składał obietnice w rodzaju 3 x 15%, by żyło się lepiej… wszystkim.
Jak się wszystkim (albo zdecydowanej większości) żyje widzimy, a z obiecanych 15% mamy 23% jeśli chodzi o VAT na przykład. Jesteśmy więc skazani na taki poziom podatków jaki jest, dlatego pozostaje nam wymagać, żeby pieniądze te były właściwie wydatkowane. Być może dobrym przykładem są tu tzw. państwa opiekuńcze, które co prawda mają dość wysokie podatki ale widać jak zgromadzone środki zostają wykorzystywane w postaci tworzenia szerokiej infrastruktury drogowej, społecznej czy kulturalnej. W ostatni weekend miałem okazję prywatnie przebywać w jednym z duńskich miast, a dokładnie w Kolding. Miasto jest porównywalne pod względem liczby mieszkańców do Leszna. Największe wrażenie zrobiła na mnie niesamowicie rozbudowana sieć ścieżek rowerowych, które istnieją po obu stronach ulic. Większość skrzyżowań posiada sygnalizację dla rowerzystów. Takie warunki dla miłośników rowerów nie tylko sprzyjają czy zachęcają do korzystania z nich ale wpływają na tworzenie się kultury poruszania jednośladem, czego u nas ciągle brakuje. Inny element na jaki warto było zwrócić uwagę to znajdująca się w centrum Kolding wybudowana w nowoczesnym stylu biblioteka publiczna. Niezwykle bogata oferta m.in. z wypożyczalnią płyt cd, bezpłatnym dostępem do Internetu, możliwością posłuchania ulubionej muzyki na miejscu. W bibliotece znajduje się również miejsce dla zabaw dla dzieci. Korzystanie z biblioteki jest praktycznie bezobsługowe. Wypożyczane rzeczy zapisywane są elektronicznie bez konieczności kontaktu z personelem. Sama architektura obiektu sprawia, że chce się w nim przebywać. Ponadto, biblioteka jest czynna w soboty także popołudniu, a w okresie jesienno zimowym również w niedzielę. Odbywają się w niej koncerty, spotkania na które przychodzą mieszkańcy mogąc wspólnie i za darmo mile spędzić czas. I na koniec bardzo interesujący pomysł wykorzystania jednego z budynków kolejowych. Znajduje się w nim zespół 12 wyposażonych w instrumenty sal dla amatorów muzyki. Wytłumione pomieszczenia pozwalają młodym (choć nie tylko) zespołom tworzyć czy po prostu pograć dla przyjemności ze znajomymi. Jak więc widać można za publiczne pieniądze dokonać czegoś praktycznego czy wartościowego z myślą o przyszłości. Dlatego po raz kolejny zwracam uwagę na to, by wspierać i rozwijać samorządność. Tworzyć programy z myślą o rozwoju lokalnych społeczności. W ostatnich latach to środki unijne ciągną wzrost gospodarczy ale i one się kończą. I co dalej? Przycisną nam pasa, nie mam wątpliwości. Na kolejne pozorowane działania rządzących środków może zabraknąć. Ale chwila, jest przecież rezerwa demograficzna (na trudne czasy), ostatnio PO-PSL wzięli z niej lekką ręką 4 miliardy złotych, a zostało w niej bodajże jeszcze ponad dziesięć, to na trochę jeszcze wystarczy.
Maciej Wiśniewski




