W OBRONIE SAMORZĄDÓW 08.06.2011
13 lat temu wprowadzono tzw. reformę podziału administracyjnego Polski. Jak pamiętamy rząd Jerzego Buzka zlikwidował m.in. Województwo Leszczyńskie i stworzył dwa nowe szczeble samorządu: powiaty i województwa. Leszno stało się miastem na prawach powiatu, a na obszarze byłego województwa powstały nowe jednostki samorządu terytorialnego: Powiat Leszczyński, Powiat Gostyński, Powiat Kościański i Powiat Rawicki.
Głównym uzasadnieniem wprowadzanej reformy było słowo DECENTRALIZACJA, czyli proces przekazywania uprawnień oraz środków organom niższego szczebla tj. samorządom. I jak to niestety w polskiej polityce bywa słowo pozostało tylko słowem, co prawda kompetencje przekazano ale z niewystarczającą ilością środków finansowych. Mam tu na myśli przede wszystkim powiaty, które dostały np. w utrzymanie setki kilometrów dróg, a środki na to praktycznie żadne. Tym sposobem władza centralna „pozbyła się” jednego z głównych problemów naszych czasów. Inny, czyli ochronę zdrowia, umiejętnie „sprzedano” głównie samorządom województw, które zostały właścicielami szpitali. Dlatego dzisiaj za trudną sytuacje finansową rządzący najczęściej obciążają zarządzających szpitalami, choć to władza centralna określa wysokość finansowania.
Dziś samorządy, pomimo wielu trudności, swoją zaradnością pozyskują pieniądze z Unii Europejskiej, inwestują, tworzą warunki dla inwestorów, zmieniają obraz lokalnych ojczyzn. Ten obraz prawdopodobnie wywołuje uczucie zazdrości obozu rządzącego, który przy okazji walki z zadłużeniem chce ograniczyć nam możliwości zadłużania się, tym samym podcinając skrzydła tym, którzy słowa zmieniają w działanie. Dla naszego lokalnego „podwórka” tych ciosów jest więcej, jak wykreślenie planu budowy obwodnicy Gostynia w drodze krajowej, przesunięcie o kilka lat terminu modernizacji linii kolejowej Poznań-Wrocław czy likwidacja dowództwa jednostki wojskowej. Stan budowy dróg na EURO, w tym obiecanej S5 komentarza nie wymaga, bo każdy ten kompromitujący styl zdołał zaobserwować. Dlatego w tej sytuacji na wszelkie próby „strzelania” do lokalnych samorządów potrzeba reakcji. Ostatnio czytałem, że w obronie samorządu terytorialnego przed zakusami rządu D.Tuska, głosem swojego doradcy, wystąpił Prezydent Bronisław Komorowski. Jest więc szansa, aby rząd otrzymał wsparcie w tym co robi najlepiej, czyli w niespełnianiu swoich obietnic. Z jakąś nową jakością trzeba będzie poczekać pewnie do jesiennych wyborów, jeśli ludzie tej zmiany dokonają. Z punktu widzenia interesów naszego regionu ta zmian jest potrzebna, bo stanie w tym samym miejscu jest dobre dla tych co stoją, a raczej siedzą.
Maciej Wiśniewski




